Okno jest niestety bardzo wysoko, i mimo wzrostu koszykarza, otwieranie go i mycie jest dla mnie trudne. Zastanawiam się nad jakimś elektrycznym systemem open/close .. zobaczymy.


Fairy lights dostałam w prezencie, pochodzą ze sklepu Tchibo (sprzedają tam od czasu do czasu naprawdę fajne rzeczy) i mają słodkie, pastelowe kolory. Wydziwiałam trochę na początku, upinałam je nad schodami, łóżeczkiem, wokół szafy, ale brakowało mi przekonania do tych aranżacji, i tak, w końcu, kupiłam wianuszek, oplotłam go sznurem światełek oraz dodałam wstążkę z kolorowymi literkami.
Tak patrzę na to zdjęcie i widzę, że fairy lights są przy fairy tales, i wszystko mi się zgadza.

2 commenti:
Wow, the light is stunning! Looks like a wonderful place to work and live.
Thanks Suzanne! It really is a wonderful place. I will show some more, just cannot resist!
Posta un commento